Reklama i po reklamie

W obecnym czasie reklama jest czymś na tyle powszechnym i dostępnym, że prawie nie zwracamy uwagi jak wkradła się do naszego życia. Każdy z nas jest oswojony z reklamami, gdyż są one niemalże wszędzie. Reklama,w dokładnym tłumaczeniu z greckiego, oznacza ogół czynności mających "przekonać kogoś do czegoś"; jest więc swoistym rodzajem komunikacji. Zastanawiam się czasami jaki wpływ mają reklamy na podejmowane przeze mnie decyzje. Przypuszczam, że każdy czytelnik stawia sobie czasami podobne pytania. Z drugiej jednak strony można się spytać: Czy świat reklam wpływa tylko wyłącznie na decyzje związane z nabywaniem produktów i usług, czy też nie sięga gdzieś głębiej kształtując nasze wyobrażenia, mniemania i życzenia w innych prywatnych sferach życia? Czy w tym miejscu nie można się pokusić o przyrównanie reklamy do "soap opery " czyli "bańki mydlanej", która pęka z chwilą końca emisji reklamy ? Pragnąłbym zwrócić tutaj uwagę na niektóre psychologiczne aspekty reklam i sposoby ich oddziaływania na odbiorcę.

Ogólnie rzecz biorąc zbyt często ulegamy czarowi reklamy i dokonujemy zakupów, które nie mają najmniejszego sensu. Dobrym przykładem mogą być firmy wysyłkowe, które wmawiają nam ogromne wygrane, jeżeli tylko zakupimy jakieś produkty za odpowiednią sumę pieniędzy. Przed wysłaniem zamówienia radziłbym przeczytać regulamin konkursu zamieszczony na wewnętrznej stronie koperty, który wcale nie gwarantuje wygranej. Niestety ulegamy tym firmom nie raz, ale nawet kilka razy. W tym miejscu przypominam sobie to co już pisał Kochanowski w swoich pieśniach "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą , i po szkodzie głupi".

Wracając jednak do "chwytów" psychologicznych, warto sobie uzmysłowić, że reklamy telewizyjne tworzone są przez ludzi, którzy marzenia, słabości i tęsknoty nas wszystkich znają niejednokrotnie lepiej od nas samych. Mało tego - to właśnie oni je często kreują ...

Twórcy reklam przede wszystkim ustalają do kogo ma być skierowana reklama. Przeprowadzane są badania, aby wyłonić grupę docelowych konsumentów, których łączy nie tylko podobny styl życia, ale i psychika(w pewnym przynajmniej stopniu). Przyjrzyjmy się atmosferze reklam adresowanych do kobiet pracujących. Są to przede wszystkim reklamy środków higieny i artykułów żywnościowych. W reklamach tych przedstawiany jest świat, który jest zakorzeniony w pragnieniach większości kobiet. A zatem pojawia się w nich ciepła, życzliwa i rodzinna atmosfera. Sprzedaje się nie tylko produkt, ale również wymarzony klimat, który nadaje szczególną barwę danemu produktowi. Niektóre reklamy kreują miejsce pracy np. w reklamie "Tic - taca", gdzie modelka mówi "Lubię to co robię". Taka reklama może podsycać tzw. "zazdrość kobiecą". Jak wykazały badania, kobiety najczęściej zazdroszczą sobie urody, bogactwa, powodzenia u mężczyzn i kariery. Czyż oglądając taką reklamę młoda dziewczyna nie mówi sobie, że też chce taką być? Gorzej jest, gdy nie można tego osiągnąć i tutaj można wpaść w niepotrzebne kompleksy. Spójrzmy teraz na reklamy adresowane do mężczyzn. Reklamy kosmetyków ukazują panów, którzy dokonują nadzwyczajnych osiągnięć sportowych wymagających świetnej kondycji fizycznej, po czym spotykają piękną modelkę, u której zyskują podziw i uśmiech wyrażający zachwyt. Czyż można sobie odmówić zakupu danego kosmetyku przypominając sobie w podświadomości "taką" reklamę? Generalnie reklamy zarówno adresowane do kobiet jak i mężczyzn przesiąknięte są zmysłowością. Pewne reklamy narzucają pewien model życia, szczególnie reklamy firm ubezpieczeniowych. Kreślą one tendencyjnie schemat życia.

Podsumowując pragnę jedynie, aby czytelnik troszkę inaczej podchodził do reklam i traktował je z przymrużeniem oka. Wiele jest w nich zastawionych pułapek. Nie dajmy się w nie złapać. Zdaniem psychologów nie wszyscy ulegają w jednakowym stopniu docierającym z zewnątrz perswazjom. Okazuje się więc, że najtrudniej wpłynąć na osoby inteligentne i o wysokiej samoocenie.

Chciałbym zakończyć nieco inaczej niż zwykle. Jest taka piosenka Staszka Sojki, oby jej słowa utkwiły Wam, Drodzy Czytelnicy, w sercach: "Nie dajmy się oszukać, nie dajmy się ogłupić, są na tym świecie rzeczy, których nie można kupić."

(Mariusz)


Tyle rzeczy odciąga nas od Boga, często niszcząc nasze życie. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że to tylko Bóg ma prawo ingerować w nasze życie, bo On jedynie pragnie naszego dobra.