Kawały spod fary:

1. Malarz, którego aspiracje znacznie wyprzedzały talent, portretował kiedyś Leona XIII. Po zakończeniu żmudnej pracy prosił, by papież wskazał jakąś sentencję do umieszczenia pod wize-runkiem.
- Proszę wziąć tekst z Mt. 14,27 dodając moje imię.
W domu artysta otworzył Biblię i przeczytał: "Nie bójcie się, to ja jestem."

2. Wikariusz mianowany kapelanem w więzieniu ma wygłosić ostatnie kazanie w parafii. Kolega mu radzi: "Oto idę przygotować wam miejsce."

3. - Mamo, czemu na ślubnym zdjęciu jesteś w białym welonie?
- Biały kolor to znak radości, Gosiu.
- A czemu tata jest tu ubrany na czarno?