
Dowody na istnienie Boga i religii
Większość filozofów w swoich rozważaniach dotykała tematu Boga, jednak ja zajmę się tymi, którzy w sposób szczególny zajęli się istnieniem Boga. Już w czasach starożytnych była mowa o religii. Początek religijnym ideom dał Pitagoras. W jego wierzeniach dusza istnieje osobno od ciała, jednak - "każda dusza może wejść w każde ciało". Ciało jest dla duszy więzieniem. Dusza może uwolnić się od ciała jeżeli odpokutuje za grzechy. Również w Platonie żywe były uczucia religijne, w szczególności pragnienie nieśmiertelności. Platon w duszy dopatrywał się nieśmiertelnego pierwiastka w człowieku, był to pogląd zbliżony do sekty pitagorejskiej. Twierdził Platon, że dusza jest doskonalsza od ciała. Człowiek - to dusza władająca ciałem. Dusza istniała już przed narodzeniem człowieka. Rozważania Arystotelesa doprowadziły do prototypu dowodu na istnienie Boga, który otrzymał z czasem nazwę "kosmologicznego". Rolę Boga wobec świata pojął inaczej niż Platon. Dla niego świat nie kończy się ale jest wieczny. Bóg jest celem ostatecznym świata, ale nie jest jego twórcą, wprawił go tylko w ruch. U Filona także jest mowa o Bogu. Prawda istnieje tylko w Bogu. Jedynym, niezawodnym źródłem poznania jest Pismo Święte. Plotyn twierdził, że Boga poznajemy poprzez poznanie, którym jest intuicja. Do poznania Boga nie potrzeba studiów, lecz ćwiczenia ducha i oczyszczenia. W okresie poprzedzającym średniowiecze powstała filozofia chrześcijan. W tym okresie tworzyli m.in. Orygenes i Tertulian, którzy w swej filozofii dotykali kwestii Boga. Jednak Kościół nie uznał ich koncepcji. Kolejnym znaczącym filozofem jest Augustyn. Twierdził, że szczęście może dać jedynie Bóg. Do szczęścia jest potrzebne poznanie Boga i własnej duszy. Bóg jest przyczyną wszelkiego bytu. Dążenie do Boga leży w naturze człowieka. "Uczyniłeś nas dla Siebie i niespokojne jest serce nasze, póki nie spocznie w Tobie"- tak zaczynają się Wyznania Św. Augustyna . Dobra i szczęścia nie może człowiek zdobyć sam , lecz tylko z pomocą Bożą. Zło według Augustyna polega na mniemaniu, że stworzenie może obyć się bez Boga. Wśród chrześcijan ustaliło się przekonanie, że Bóg daje się poznać tylko na drodze objawienia. Kolejnym okresem w filozofii było średniowiecze. "Ojcem scholastyki" był św. Anzelm. Według niego "chrześcijanin powinien przez wiarę dojść do zrozumienia, a nie przez zrozumienie do wiary". "Wierzę aby zrozumieć". Starał się dowieść, że Bóg istnieje. Dowody na istnienie Boga:
Początek dla mistyki średniowiecznej dał św. Bernard. Każdy musi po swojemu szukać drogi do Boga. O rzeczach boskich nie jest możliwa wiedza zupełna. Nie mogąc prawdy oglądać musimy brać ją na wiarę. Dwie są drogi poznania Boga: przez rozum i przez wiarę na podstawie objawienia. Św. Bonawentura twierdził; Bóg jest "jak najbardziej obecny" (praesentissimus) w myśli naszej. Przeto istnienie jego nie wymaga dowodu. Jednymi z najbardziej znanych dowodów na istnienie Boga są dowody św. Tomasza z Akwinu. Tomasz dał pięć dowodów istnienia Boga:
Bóg jest samoistny; jako samoistny, nie ma przyczyny; nie istnieje nic, co mogłoby być przyczyną Jego zmiany, jest więc niezmienny; jest wieczny, bez początku i końca, bo powstanie i koniec byłyby zmianą; jest bytem prostym, niezłożonym. Dowody Tomasza, aczkolwiek akceptowane przez Kościół, niejednokrotnie poddawane były krytyce przez pisarzy chrześcijańskich. Rene Descartes to postać filozofii nowożytnej. Dla niego istnienie Boga jest oczywiste. Dowodem na to jest sam fakt, że myśl o Bogu pojawia się w naszym umyśle. Gdyby Boga nie było imię jego nie było by znane, i nie zajmowało by miejsca w naszym umyśle. Kolejny dowód na istnienie Boga podał Pascal: Albo Bóg jest, albo go nie ma, jedno z dwojga musimy przyjąć, decyzja jest nieuchronna, bo albo żyć będziemy z Bogiem, albo bez Boga. Otóż Pascal, nie próbował dowieść, że istnienie Boga jest pewne, ani nawet, o ile jest prawdopodobne; natomiast próbował obliczyć, o ile uznanie go jest dla człowieka zyskowniejsze - całe to rozumowanie znane jest pod nazwą "zakładu Pascala ". Stawiając na istnienie Boga, ryzykujemy niewiele, bo tylko jedno doczesne życie; jeśli zaś okaże się, iż mamy rację, to zyskamy- wieczne życie i szczęście. Założeniem było tu, że Bóg nagradza wiarą, a karze niewiernych. Ściśle mówiąc, nie był to dowód istnienia Boga, lecz co najwyżej dowód, że należy tak żyć, jak gdyby istniał. W filozofii XIX w. także spotykamy się ze specyficznym dowodem na istnienie Boga. Twórcą jego jest John Henry Newman. Dwie tylko rzeczy poczytywał za absolutnie pewne: istnienie własne i istnienie Boga. Uznajemy- bo mamy dowód lub, bo mamy przeświadczenie o prawdziwości. Miewamy przeświadczenie choć nie mamy dowodu. Dowód zawodzi wobec życia. Nie wystarczą słowa. Dowodu na istnienie Boga nie mamy, bo musielibyśmy czerpać dowody ze świata. Świat zaś jest nie podobny do Boga. "O istnieniu Boga mówi mi głos, który wyraźnie brzmi w moim sercu i sumieniu ". Można by przytaczać jeszcze wiele przykładów przemawiających za istnieniem Boga, ale czy warto ? Jedno jest pewne BÓG JEST !!! I nie ważne w jaki sposób to zrozumiemy. Czy za pomocą skomplikowanych dowodów naukowych, za pomocą cierpienia, miłości, drugiego człowieka. Jeżeli jeszcze masz wątpliwości, to gdy po tygodniu przepełnionym pracą, nauką, znajdziesz chwilę czasu, usiądź i wsłuchaj się w ciszę, a usłyszysz słowa najpiękniejsze: Ja jestem, i bardzo Cię kocham, bez względu na to kim jesteś, i jaki jesteś. Argument OntologicznySposób dowodzenia istnienia Boga opracowany przez św. Anzelma z Canterbury (ok. 1033 - 1109). Ponieważ to, co my określamy wyrazem "Bóg" jest "id, guo nihil maius cogitari possit" (łac. "tym, ponad co nic większego pomyśleć nie można"), samo pojęcie Boga domaga się Jego rzeczywistego istnienia. Inaczej wpadlibyśmy w sprzeczność, bylibyśmy bowiem zdolni wyobrazić sobie, co jest większe niż Bóg, mianowicie Boga, który istnieje. Św. Tomasz z Akwinu (ok.1225 - 1274), Immanuel Kant (1724 - 1804) i inni filozofowie odrzucali ten argument dlatego, że błędnie przechodził on od myśli do istnienia rzeczywistego. Historyczne istnienie JezusaPosiadamy wiele danych historycznych, które mówią o życiu, działalności i nauce Chrystusa. Znajdziemy ich w literaturze chrześcijańskiej tamtego okresu, a także posiadamy wzmianki o literaturze pogańskiej z tych czasów. Wszystkie pogańskie wzmianki są wrogo nastawione do chrześcijaństwa. Ta nieprzychylność ma wartość historyczną, bo nie można im przypisywać chęci utworzenia legendy o Jezusie. Jezus jest postacią historyczną, dlatego też nie trudno udowodnić, że żył. Co do Jego historyczności też niektórzy mieli wątpliwości. W naszych czasach podważanie historyczności osoby Chrystusa lansował marksizm, który odrzuca wszelką wiarę w Boga i religię jako "opium dla ludu". Kiedy poznamy źródła historyczne dotyczące osoby Chrystusa, okaże się, iż Jego osoba jest bardziej historycznie udokumentowaną niż wiele innych postaci starożytnych. Świadectwa autorów pogańskichDzieło "Annales" napisane w latach 109 - 116 przez Publiusza KorneliuszaTacyta (55 - 120). W wymienionym dzieleTacyt opisuje pożar Rzymu za czasów Nerona. Odpowiedzialnością za to zdarzenie Neron obarczył chrześcijan, chociaż wiadomo, że sam był sprawcą pożaru. To też było powodem opisania w księdze XV w rozdziale 44 skąd się wzięli chrześcijanie. Pisze: "Nazwa ich wywodzi się od Chrystusa, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Pontu - Piłata" Sam Tacyt jest wrogo nastawiony do chrześcijaństwa, o czym świadczy dalsza część dzieła. Świadectwa żydowskieJózef Flawiusz (ur. ok. 37 po Chr.), żydowski kapłan jerozolimski, jest jednym z dowódców w galilejskim powstaniu przeciw Rzymianom w roku 66 po Chrystusie. Po zwycięstwie Tytusa nad Jerozolimą Józef wiernie służy rodzinie Flawiuszów, jako ich nadworny pisarz i od nich bierze przydomek "Flawiusz". W dziele "Starożytności żydowskie" Józef Flawiusz tak pisze o Chrystusie:
Józef Flawiusz jest przekonany o istnieniu Jezusa i uznaje to za fakt powszechnie znany w I wieku po Chrystusie. Talmud - zawiera on ustną tradycję religijno-moralną mozaizmu z I wieku po Chrystusie. Talmud nazywa Jezusa głupcem i jest Mu wyraźnie nieprzychylny. Jest to o tyle zrozumiałe, że Żydzi nie uznają w Jezusie obiecanego przez Stary Testament Mesjasza i wciąż oczekują takiego Mesjasza. Jedno wynika z Talmudu - Jezus jest postacią znaną. Talmud nienawidzi Jezusa i szuka usprawiedliwienia dla Jego oskarżycieli. W ten sposób Talmud potwierdza istnienie Jezusa. Świadectwa RzymskieKorneliusz Tacyt (54-119 po Chr.), rzymski historyk, tak pisze:
Tacyt potwierdza, że Jezus z pewnością żył i działał jako reformator religijny, a zginął za panowania prokuratora Poncjusz Piłata. Tranquillus Swetoniusz (75-160 po Chr.) w żywotach cesarzy Klaudiusza i Nerona podaje, że zna chrześcijan z opowieści o nich krążących. Słyszał też o istnieniu Chrystusa i o Jego związkach z Żydami. W Rzymie istniał wśród Żydów spór o Chrystusa jako Mesjasza. Ów spór spowodował wygnanie Żydów z Rzymu. Aczkolwiek Swetoniusz nie zna szczegółów z życia Jezusa, to jednak potwierdza fakt Jego istnienia. Pliniusz Młodszy (62-113 po Chr.), wielkorządca Bitynii w Małej Azji, składał relację cesarzowi Trajandii o swej metodzie postępowania w stosunku do chrześcijan. Pliniusz zauważył, że chrześcijanie śpiewają hymn Chrystusowi jako Bogu. Świadectwa chrześcijańskieWszystkie pisma Nowego Testamentu powstały w drugiej połowie I wieku po Chr. Na szczególne znaczenie zasługują trzy pierwsze Ewangelie, tzw. synoptyczne (Mateusza, Marka, Łukasza), Listy św. Pawła i Dzieje Apostolskie, oraz Ewangelia św. Jana, Apokalipsa i Listy Apostolskie. Zarzuty stawiane w pierwszych wiekach przez pogan pod adresem Ewangelii i chrześcijaństwa ośmieszają cuda Jezusa, Jego ukrzyżowanie, zarzucają chrześcijanom wiarę w zabobon. Jednakże nigdy poganie nie twierdzili, że Jezus nie istniał. Szczególnie cennym świadectwem w sprawie istnienia Jezusa są Listy św. Pawła, zwłaszcza do Rzymian, Koryntian, Galatów i Tesaloniczan. Listy te powstawały między 50 a 60 rokiem po Chrystusie. Wówczas jeszcze żyło wiele osób, które widziały Zmartwychwstałego Chrystusa. Można by przytaczać wiele dowodów na to, że Jezus żył - ale po co? Drogi Bracie - weź w swe dłonie Pismo św. i spróbuj się zagłębić w karty szczególnie Nowego Testamentu, a sam odkryjesz, że Jezus żył i żyje w każdym z nas. Klaudia |